#BędęWartościowyGdy,  Blog

#BędęWartościowyGdy

„Wyobrażam sobie, że dzieci rodzą się z kiełkującym wewnątrz siebie ziarenkiem poczucia własnej wartości. To co my, dorośli możemy zrobić, to stworzyć dobre warunki do rozwoju tego ziarenka, żeby mogło się zakorzenić i wzrastać.”     

Petra Krantz Lindgren

 

Podejrzewam, że wielu z nas ma w głowie bardziej lub mniej uświadomioną listę rzeczy do osiągnięcia na drodze do pokochania siebie. Czasem wydaje się, że tylko jeden krok dzieli nas od tego, żeby zacząć lubić siebie – jeszcze tylko awansuje i wtedy będę z siebie zadowolony. A gdy dostajemy upragniony awans, pojawia się kolejna myśl – jeszcze tylko schudnę 10 kg i przebiegnę półmaraton. I odhaczamy kolejne punkty z listy, a mimo to, nie zbliżamy się do celu. Bo nie tędy droga. Poczucie własnej wartości nie buduje się na naszych osiągnięciach, umiejętnościach czy atrybutach, które posiadamy. Z poczuciem własnej wartości się rodzimy i cały szkopuł polega, aby go po drodze nie zatracić.

Poczucie własnej wartości to świadomość samego siebie – tego jakie mamy myśli, pragnienia, uczucia, potrzeby oraz akceptacja tego, co o sobie wiemy – czyli przekonanie, że jesteśmy wystarczająco dobrzy już w tym momencie i nie musimy się zmieniać, aby zasłużyć na miłość innych ludzi. Żaden z tych dwóch wymiarów poczucia własnej wartości, nie zakłada warunków wstępnych. Poczucie własnej wartości (od teraz będę używać skrótu PWW) zakłada, że żadne moje osiągnięcie, to co posiadam, czy to w jakim momencie w życiu jestem, nie definiuje mnie jako człowieka. Jestem wartościowy i moja wartość jest mi nadana przy urodzeniu, bez żadnych warunków do spełnienia.

Petra Krantz Lindgren w książce „Mów, słuchaj i zrozum. Zadbaj o poczucie własnej wartości swojego dziecka” wymienia sześć aspektów zdrowego poczucia własnej wartości, które mają ogromne znaczenie jeśli chodzi o jakość naszego życia. Oto one…

Autentyczność

Osoby ze zdrowym PWW postępują w sposób autentyczny. Autentycznie czyli w zgodzie ze sobą – ze swoimi przekonaniami i wartościami. Ich zachowaniem, nie kieruje chęć uzyskania aprobaty, nagrody, pochwały czy czyjejś sympatii. Bo jeśli mamy akceptację dla siebie w sobie, to nie gonimy za szukaniem jej na zewnątrz. Kiedy jesteśmy spójni i autentyczni, łatwiej nam nie brać do siebie tego, co mówią inni na nasz temat i nie być jak chorągiewka na wietrze.

Integralność

Integralność to siostra autentyczności. Jedno nie istnieje bez drugiego. Kiedy jesteśmy integralni, jesteśmy spójni i kompatybilni między tym, jakie wartości wyznajemy i jak postępujemy. Petra odnosząc się do integralności, mówi też, że osobie z wysokim PWW łatwiej jest stawać w obronie swoich potrzeb i granic, bo wierzy ona, że jej potrzeby są ważne i wartościowe.

Niezależność

Osoba z wysokim PWW jest świadoma swoich pragnień, dlatego łatwiej jest jej pozostać wierną sobie i podążać wybraną przez siebie drogą, bez względu na reakcję otoczenia. Jeśli ktoś uważa, że musi być „jakiś”, aby zasłużyć na miłość i akceptację innych, to prędzej wybierze bardziej udeptaną i powszechnie uczęszczaną ścieżkę, która niekoniecznie jest tą, którą chce kroczyć.

Odwaga

Odwaga to pozwolenie sobie na bycie nieidealnym, na podejmowanie działań, mimo, że obarczone są ryzykiem niepowodzenia, na próbowanie i eksperymentowanie. Osobie z wysokim PWW jest łatwiej, ponieważ wie, że zdrowe poczucie własnej wartości nie zmienia się w zależności od jej osiągnięć i sukcesów.

Wyrażanie wszystkich emocji

Kiedy mamy poczucie, że jesteśmy wartościowi, to z odwagą wyrażamy wszystkie emocje – nawet te mniej akceptowane społecznie. Gdy nasze PWW jest chwiejne, unikamy jakichkolwiek zachowań, które mogą narazić nas na dezaprobatę społeczną. Smutek czy płacz widzimy jako oznakę słabości i wolimy schować się za maską uśmiechu.

Wzajemny szacunek w relacjach

Kiedy jesteśmy niepewni naszej wartości, to automatycznie szukamy innych, którzy też nie czują się wystarczająco dobrzy. Najlepiej żeby byli jeszcze mniej ok niż my. Osoby z niskim PWW dużą wagę przyjmują do porównywania się z innymi i wyszukiwania ich słabych stron. Osoba z wysokim PWW nie potrzebuje porównywać się z innymi. Ma poczucie, że jest ok i inni też są ok, że każdy jest wyjątkowy na swój sposób.

 

Jak pewnie możecie zauważyć, PWW wpływa na naprawdę wiele aspektów życia każdego z nas – na stosunek do nas samych, do innych ludzi czy do podejmowania wyzwań. Dlatego, tak ważne jest żebyśmy jako rodzice dbali o podlewanie tego kiełkującego ziarenka w naszych dzieciach już od pierwszych dni. Równie ważne, a może i nawet ważniejsze jest to, abyśmy nie zapominali o ziarenku w nas samych, które być może też potrzebuje zaopiekowania.

  Lindgren P.K. (2017). Mów, słuchaj i zrozum. Zadbaj o poczucie własnej wartości swojego dziecka. Wydawnictwo Mamania, Warszawa Wiedza i inspiracja z kursu „Rozwiń Skrzydła” autorstwa Małgorzaty Musiał

„Za każdym razem, gdy dziecko opowiada o czymś, co się wydarzyło, albo pokazuje coś, co zrobiło, wyobrażam to sobie jako zaproszenie do kontaktu i zażyłości. Tak jakby otwierało drzwi do swojego serca. W tym położeniu dorośli mogą wybrać pomiędzy krokiem przez próg przy pomocy pełnych zainteresowania pytań albo wydać krótką opinię – „ale fajnie”, „ale jesteś mądra”, „to nie było zbyt miłe”- i zostać przed drzwiami.”   

                                                                                                            Petra Krantz Lindgren                                                                                                                                                                         

 

 

Lubię porównywać poczucie własnej wartości (PWW) do ziarenka, z którym każdy z nas się rodzi. Każdy z nas przychodzi na świat z przeświadczeniem, że jest ważny i wartościowy. To co możemy zrobić jako rodzice, to podlewać ziarenko i dbać o jego rozwój albo pozwolić mu uschnąć. Jestem przekonana, że każdy zapytany rodzic powie, że chciałby aby jego dziecko czuło się ważne i wartościowe. Co się jednak dzieje, że tak wiele, dzisiaj już dorosłych osób, wciąż wątpi w swoją wartość i nie lubi siebie?

Czasem w dobrej wierze robimy rzeczy, które nie są odżywcze dla poczucia własnej wartości naszych dzieci. Chyba najczęstszym działaniem, które podejmujemy, aby sprawić, żeby dziecko czuło się wartościowe jest chwalenie, podkreślanie  sukcesów i osiągnięć. W ten sposób nie przybliżamy dziecka do akceptowania i lubienia siebie, wpływamy za to na jego samoocenę. Samoocena jak sama nazwa wskazuje jest oceną samego siebie w poszczególnych dziedzinach. Jest zależna od tego czy odnosimy sukcesy i jak oceniają nas inni. Problem z samooceną jest taki, że opiera się na czymś tak niestabilnym jak sukcesy i ocena otoczenia, co sprawia, że  jest stosunkowo zmienna i niestabilna w czasie. Dlatego też jest bardzo niestabilnym wyznacznikiem tego jak o sobie myślimy. Chwalenie sprawdza się bardzo dobrze tak długo,  jak długo dziecko odnosi sukcesy, natomiast kiedy coś mu nie wyjdzie, doświadczy odrzucenia, to chwalenie nie pomoże mu myśleć o sobie jako o kimś wartościowym w obliczu „porażki”.

PWW jest za to dość stałe i stabilne w czasie, bo nie opiera się na tym, czy coś osiągniemy, ale odnosi się do naszego jestestwa. Oczywiście nie jest niezniszczalne. PWW jest karmione poprzez relacje z najbliższymi i najważniejszymi dla nas osobami. Relacja, które wspierają poczucie własnej wartości to takie, w których czujemy się ważni, czujemy, że najbliższe nam osoby są szczerze zainteresowane naszymi potrzebami, uczuciami czy myślami. Natomiast jeżeli czujemy, że nie mamy wartości nawet dla najbliższych ludzi, to sami zaczynamy w to wierzyć. Małgorzata Musiał odnosi się do trzech czynników, które podkopują poczucie własnej wartości naszych dzieci.

Pierwszy z nich to stosowanie ocen – nieważne czy pozytywnych czy negatywnych. Chwaląc czy krytykując dziecko, przekazujemy mu informację „jesteś OK, gdy robisz to i to, i wtedy Cię akceptuję”. Dzieci nie potrzebują ocen – ani pozytywnych, ani negatywnych. Potrzebują dzielić z nami swoje doświadczenia, które możemy przyjąć z ciekawością, a nie z oceną. Petra Krantz Lindgren pięknie pokazuje jak ocenianie zamyka dialog, natomiast ciekawość otwiera drzwi do świata naszych dzieci: „Za każdym razem, gdy dziecko opowiada o czymś, co się wydarzyło, albo pokazuje coś, co zrobiło, wyobrażam to sobie jako zaproszenie do kontaktu i zażyłości. Tak jakby otwierało drzwi do swojego serca. W tym położeniu dorośli mogą wybrać pomiędzy krokiem przez próg przy pomocy pełnych zainteresowania pytań albo wydać krótką opinię – „ale fajnie”, „ale jesteś mądra”, „to nie było zbyt miłe”- i zostać przed drzwiami.” 

Druga działanie, które nie wspiera poczucia własnej wartości to wyręczanie.  My, dorośli robimy chyba prawie wszystko szybciej i sprawniej od dzieci. Dlatego bardzo kuszące wydaje się, zawiązanie szybko dziecku buta, niż czekanie przez 5 minut, aż samo sobie poradzi. A pewnie i tak trzeba będzie po nim poprawić. Łatwiej jest samemu usmażyć naleśniki, niż pozwolić dziecku to zrobić. Mniej bałaganu no i szybciej. Tylko, że właśnie te momenty budują w dziecku poczucie kompetencji i wpływu na życie swoje i innych osób. Poczucie, że może coś od siebie zaoferować. Dziecko, które nie ma takich doświadczeń, zaczyna wątpić w swoją wartość. 

Trzecia przyczyna to język, którym się posługujemy. To wszelkie osądy, krytykowanie, uogólnianie czy etykietowanie. To sytuacje, w których dziecko rozlało wodę, a my nazywamy je ciamajdą, gdy nie posprzątało pokoju, a my mówimy, że jest leniem. 

Dzieci wyposażone są w ewolucyjne mechanizmy, które nakazują im trwać w relacji, nawet gdy jest ona bardziej raniąca. W kulturach zbieracko-łowieckich, dziecko które oddalało się od rodziców, nie miało szansy przeżycia. Jeśli my, dorośli czujemy się krytykowani, możemy zadbać o siebie na przykład poprzez bycie empatycznie wysłuchanym przez innego dorosłego. Gdy dzieciom jest źle, przychodzą do rodziców, a jeśli rodzic jest tą osobą, która krytykuje i rani, to dziecko nie ma jak o siebie zadbać. Dlatego dziecko, które jest traktowane w trudny sposób, nie przestaje kochać rodzica – przestaje kochać siebie. 

Lindgren P. K. (2017) Mów, słuchaj i zrozum. Zadbaj o poczucie własnej wartości swojego dziecka. Wydawnictwo Mamania, Warszawa

Wiedza i inspiracja z kursu „Rozwiń Skrzydła” autorstwa Małgorzaty Musiał

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *