• Blog,  Co nie wspiera poczucia własnej wartości dziecka?

    Co nie wspiera poczucia własnej wartości dziecka?

    „Za każdym razem, gdy dziecko opowiada o czymś, co się wydarzyło, albo pokazuje coś, co zrobiło, wyobrażam to sobie jako zaproszenie do kontaktu i zażyłości. Tak jakby otwierało drzwi do swojego serca. W tym położeniu dorośli mogą wybrać pomiędzy krokiem przez próg przy pomocy pełnych zainteresowania pytań albo wydać krótką opinię – „ale fajnie”, „ale jesteś mądra”, „to nie było zbyt miłe”- i zostać przed drzwiami.”                                                                                                                Petra Krantz Lindgren …

  • #BędęWartościowyGdy,  Blog

    #BędęWartościowyGdy

    „Wyobrażam sobie, że dzieci rodzą się z kiełkującym wewnątrz siebie ziarenkiem poczucia własnej wartości. To co my, dorośli możemy zrobić, to stworzyć dobre warunki do rozwoju tego ziarenka, żeby mogło się zakorzenić i wzrastać.”      Petra Krantz Lindgren   Podejrzewam, że wielu z nas ma w głowie bardziej lub mniej uświadomioną listę rzeczy do osiągnięcia na drodze do pokochania siebie. Czasem wydaje się, że tylko jeden krok dzieli nas od tego, żeby zacząć lubić siebie – jeszcze tylko awansuje i wtedy będę z siebie zadowolony. A gdy dostajemy upragniony awans, pojawia się kolejna myśl – jeszcze tylko schudnę 10 kg i przebiegnę półmaraton. I odhaczamy kolejne punkty z listy, a mimo to, nie zbliżamy się do celu. Bo nie tędy droga. Poczucie własnej wartości nie buduje się na naszych osiągnięciach, umiejętnościach czy atrybutach, które posiadamy. Z poczuciem własnej wartości się rodzimy i cały szkopuł…

  • Blog,  Po co dzieciom relacje?

    Po co dzieciom relacje?

    Cesarz Fryderyk II Hohenstauf chciał dowiedzieć się, który język jest językiem pierwotnym. Aby to sprawdzić postanowił przeprowadzić eksperyment, w którym odebrał kilkoro niemowląt ich rodzicom i powierzył opiekę nad nimi obcym kobietom. Cesarz nakazał opiekunkom, aby pod żadnym pozorem nie odzywały się do dzieci. W ten sposób chciał sprawdzić w jakim języku, dzieci zaczną mówić. Cesarz nie musiał długo czekać na rezultaty, ponieważ dzieci zmarły nie wypowiedziawszy żadnego słowa. Ta historia bardzo wyraźnie pokazuje, że tak jak potrzebujemy pożywienia czy snu, tak samo potrzebujemy relacji z innymi ludźmi. Potrzebujemy być zauważani, ważni i kochani.  Wszystkie nowsze wyniki badań mówią zgodnie, że pełny rozwój neurobiologiczny człowieka jest możliwy tylko dzięki relacjom międzyludzkim. Młode wszystkich ssaków – w tym człowieka – które przez dłuższy czas nie doświadczają oznak troski i ciepłego kontaktu, rozregulowują się na poziomie neurobiologicznym.  Ich układ…

  • Blog,  Zielona, czerwona czy niebieska?

    Zielona, czerwona czy niebieska?

    Daniel Siegel w książce „Mózg na tak” przedstawia model trzech stref, odnoszących się do trzech różnych stanów emocjonalnych, w których możemy się znajdować. Model ten opiera się na funkcjonowaniu autonomicznego układu nerwowego, który składa się z dwóch odnóg – układu współczulnego i przywspółczulnego.  Układ współczulny jest pedałem gazu, który pobudza nas na poziomie biologicznym i emocjonalnym, przyspiesza tętno, oddech i powoduje napięcie mięśni. Układ przywspółczulny działa jak hamulec – spowalnia tętno i oddech, rozluźnia mięśnie i uspokaja nasz organizm. To, w której z trzech stref się znajdziemy zależy od tego, czy układ współczulny i przywspółczulny będą w równowadze, czy też  jeden z nich będzie bardziej pobudzony. Układ nerwowy analizując informacje z otoczenia, „decyduje” o tym, która z trzech opcji jest najbardziej korzystna dla organizmu. Zielona strefa Kiedy nasz układ nerwowy uznaje, że środowisko czy sytuacja, w której się znajdujemy jest bezpieczna to znajdujemy…

  • Blog,  Neurony lustrzane

    Neurony lustrzane

    Czy zastanawialiście się jak to się dzieje, że jedno ziewnięcie wywołuje falę ziewania u ludzi wokół? Czemu automatycznie odwzajemniamy uśmiech innej osoby? A może przypominacie sobie, że gdy karmicie małe dziecko łyżeczką, to mimowolnie sami otwieracie usta? Według Joachima Bauera ludzie mają naturalną skłonność do emocjonalnego i cielesnego dostrajania się do siebie nawzajem. Jest to możliwe dzięki neuronom lustrzanym. Neuronom lustrzanym, którym zawdzięczamy intuicję, empatię, możliwość porozumiewania się, uczenia się i zabawy.  Czym są neurony lustrzane? Neurony lustrzane to komórki nerwowe, które aktywują się w ten sam sposób w dwóch sytuacjach: gdy wykonujemy daną czynność oraz gdy obserwujemy, że ta sama czynność jest wykonywana przez inną osobę. Ważne jest, aby podkreślić tutaj słowo „osoba”, bo neurony lustrzane uaktywniają się tylko i wyłącznie, gdy czynność jest wykonywana przez żywą osobę. Podczas obserwacji osoby, wykonującej daną czynność, nasz…

  • Blog,  Rodzice mnie karali i jakoś wyrosłem na ludzi

    Rodzice mnie karali i jakoś wyrosłem na ludzi.

    Pamiętam, gdy byłam dzieckiem i kary i nagrody były na porządku dziennym. Nie u mnie w domu, ale w domu moich znajomych. Pamiętam jak koleżanki nie mogły wyjść na podwórko, bo „miały karę”, kolega opowiadał gdzie ukrył pas przed wywiadówką bo wiedział, że „dostanie” za złe oceny, krzyk dobiegający z korytarza, gdy mama uderzyła kolegę „za karę”, a wszystkie dzieci siedziały w klasie i to słyszały. Wszyscy oni, jak to mówią „byli karani i wyrośli na ludzi”, ale mi na samo wspomnienie robi się strasznie, strasznie smutno. I wkurzam się. Dlatego tak ważne dla mnie jest to, żeby pokazać Wam, ile szkody wywołują kary. A skoro o karach, to nagród też nie może zabraknąć :).   O karach słów kilka…   1. Stosując kary, własnym przykładem pokazujemy dziecku, że przemoc fizyczna lub psychiczna jest odpowiedzią na trudności w relacji. Dajemy dziecku przekaz, że jeśli ktoś nie zachowuje się tak jak…

  • Blog,  Metoda na konflikty ciągle o to samo

    Metoda na konflikty „ciągle o to samo”

    Pewnie w każdej rodzinie zdarzają konflikty „ciągle o to samo”. Może to być powtarzająca się kłótnia o sprzątanie pokoju albo o przechodzenie przez ulicę za rękę. Próby rozwiązania problemu na gorąco, często mogą kończyć się krzykami i zdenerwowaniem obu stron. Będąc pod wpływem silnych emocji trudno nam zachować spokój i ze zrozumieniem traktować uczucia drugiej osoby. Dlatego, aby rozwiązać problem, czasem lepiej jest poczekać aż ochłoniemy, a nasza chęć do kooperacji będzie większa. Poczekaj na moment,  w którym macie dużo czasu, jesteście w dobrym humorze i dopiero wtedy zaproś dziecko do wspólnej rozmowy.  Pierwszym krokiem jest stare i oklepane zaakceptowanie uczuć dziecka. Bez tego ani rusz. Twoje dziecko musi wiedzieć, że je rozumiesz, że widzisz jego perspektywę i rozumiesz jak się czuje. Załóżmy, że naszą trudnością jest nakłonienie dziecka do cotygodniowego sprzątania pokoju. Możemy wtedy powiedzieć: „Wiem jak nie lubisz sprzątać…

  • Blog,  O tym, że pochwała pochwale nierówna cz.2

    O tym, że pochwała pochwale nierówna cz.2

    Pochwała opisowa nie ocenia, nie szufladkuje, ani nie przyczepia dziecku etykiety. Jak sama nazwa wskazuje jest to pochwała, za pomocą, której możemy opisać to, co widzimy. W ten sposób zauważamy pracę dziecka, komunikujemy mu, że jesteśmy zainteresowani tym, co zrobiło, dostrzegamy jego wysiłek, a także podkreślamy jak jego działanie wpłynęło na życie innych.

  • Blog,  Uczucia są ważne, a zęby myć trzeba

    Uczucia są ważne, a zęby myć trzeba

    Akceptowanie uczuć jest niezaprzeczalnie wspaniałym narzędziem i potrafi zdziałać cuda. Zdarzają się jednak sytuacje, w których potrzebujemy czegoś więcej. Akceptowanie uczuć może nie zawsze być pomocne, gdy potrzebujemy szybko zapiąć pasy w foteliku albo gdy chcemy żeby nasze dziecko posprzątało pokój. Dużą część dnia spędzamy zastanawiając się jak zachęcić dzieci do współpracy. Wchodząc w buty dziecka jest to męcząca perspektywa ciągłego słuchania co mają robić, a co nie. Z perspektywy rodzica, też jest męcząco! Bo przecież tylko chcemy, aby nasze dziecko było czyste, zdrowe i najedzone. Nikt jednak nie lubi, gdy wydaje mu się polecenia. Nawet my, dorośli. Na pewno przypomnicie sobie wiele sytuacji, gdy zakazy typu „nie dotykaj” sprawiały, że właśnie mieliście ochotę dotknąć. Nigdy nie przekroczyliście linii na peronie kolejowym, której „nie wolno” przekraczać, tylko z powodu tego zakazu? Ja, wielokrotnie! Tak właśnie działa ludzka…